Dzisiejszym postem zamierzam zapoczątkować cykl postów poświęconych stemplom jakie są w moim posiadaniu. Na pierwszy rzut idzie "najmłodszy" w mojej kolekcji stempel przezroczysty, zakupiony na aliexpress.
czwartek, 10 marca 2016
niedziela, 21 lutego 2016
Nothing less than Nude :)
Osoby, które czasami tu zaglądają, od razu zauważą zmianę szaty mojego bloga. Nic dziwnego, w końcu po tak długiej przerwie należało wraz z reaktywacją coś trochę odświeżyć.
Wybrałam kolory nude, które bardzo lubię. Generalnie od wielu lat w mojej kosmetyczce można znaleźć kosmetyki tylko w tych kolorach. Co innego lakiery - tutaj mam cały przekrój kolorów wśród których królują kolory niebieskie. Dlatego kiedy ponad miesiąc temu postanowiłam zakupić na próbę 2 zwykłe (czyli nie magnetyczne ;) ) hybrydy z aliexpress, mój wybór padł na kolory, które bardzo lubię, a których nie używam z racji tego, iż zwykłe lakiery jakie posiadam w tych odcieniach, mają słabe krycie i wymagają wielu warstw, czego akurat przy zwykłych lakierach nie lubię ze względu na długie schnięcie. Uff,ale długie mi zdanie wyszło:D. Oczywiście używam topów seche vite i posche ale to nic nie zmienia.
Mój wybór padł na polecane lakiery CNDs w bordowych buteleczkach. Przejrzałam wzorniki i wybrałam kolorki 44 i 48, czyli kremowo-beżowy i taki złamany róż. Oczywiście nie można się spodziewać że to co widać na wzornikach z aukcji i na zdjęciach w necie będzie wyglądać tak samo w realu. Na szczęście kolorki, które do mnie przyszły są cudowne i dokładnie takie jakie chciałam żeby były.
Wybrałam kolory nude, które bardzo lubię. Generalnie od wielu lat w mojej kosmetyczce można znaleźć kosmetyki tylko w tych kolorach. Co innego lakiery - tutaj mam cały przekrój kolorów wśród których królują kolory niebieskie. Dlatego kiedy ponad miesiąc temu postanowiłam zakupić na próbę 2 zwykłe (czyli nie magnetyczne ;) ) hybrydy z aliexpress, mój wybór padł na kolory, które bardzo lubię, a których nie używam z racji tego, iż zwykłe lakiery jakie posiadam w tych odcieniach, mają słabe krycie i wymagają wielu warstw, czego akurat przy zwykłych lakierach nie lubię ze względu na długie schnięcie. Uff,ale długie mi zdanie wyszło:D. Oczywiście używam topów seche vite i posche ale to nic nie zmienia.
Mój wybór padł na polecane lakiery CNDs w bordowych buteleczkach. Przejrzałam wzorniki i wybrałam kolorki 44 i 48, czyli kremowo-beżowy i taki złamany róż. Oczywiście nie można się spodziewać że to co widać na wzornikach z aukcji i na zdjęciach w necie będzie wyglądać tak samo w realu. Na szczęście kolorki, które do mnie przyszły są cudowne i dokładnie takie jakie chciałam żeby były.
piątek, 19 lutego 2016
Magnetyczny french i kocie oko
Ostatnio stałam się ogromną fanką hybryd z efektem magnetycznym. Lakiery magnetyczne nie są nowością i miały je kiedyś w ofercie firmy takie jak essence i Golden Rose. Są to lakiery zawierające drobinki metali, które po przyłożeniu magnesu (zwykle z jakimś wzorkiem: linie, gwiazda itp) powodują przemieszczenie się ich dając określony wzór.
Przyznam szczerze, że efekty przy wymienionych wzorach magnesów nie zachwyciły mnie na tyle aby do tego typu zdobień powracać. Kiedyś opublikowałam post o tego typu lakierze z essence, który można znaleźć tutaj.
Teraz nasuwa się pytanie dlaczego po latach nagle stałam się ich fanką? Stało się to za sprawą efektu kociego oka (cat eye effect) i efektu 3D. Pewnie się zastanawiacie cóż to takiego? Już wyjaśniam. Efekt osiąga się przy pomocy specjalnego magnesu, który tworzy pojedynczą linię. Linię tę można zrobić wzdłuż paznokcia lub po jego przekątnej. Powstała linia przy ruchu ręki/palca daje wrażenie przemieszczania się a także wrażenie, iż jest ona jakby na powierzchni lakieru co daje efekt 3D. Sama linia z tą głębią w tle przypomina oko kota ;). Poniżej można zobaczyć przykład ze wzornika lakierów elite99, które zamówiłam na aliexpress.
sobota, 13 lutego 2016
Swatch czarnych lakierów do stempli
Wczoraj postanowiłam przejść się na spacer i przy okazji odwiedzić sklep Pepco aby kupić polecany na grupie Aliexpress nails & tools czarny lakier FREEDOM (4,99 zł). Od dawna szukam jakiegoś zamiennika dla lakieru Konad oraz czegoś taniego czego mogłabym używać bez żalu do testowania jakości stempli z nowo zakupionych płytek.
Po zakupie lakieru postanowiłam także zrobić swatch czarnych lakierów jakie posiadam. Do testu stanęły: lakier Konad, lakier FREEDOM z Pepco, lakier essie nr 88, lakier essence nail art stampy polish i dużo zachwalany lakier Golden Rose Rich Color.
Niestety jak na razie czarny KONAD jest bezkonkurencyjny. Jest na prawdę czarny, kolor jest intensywny i głęboki. Inne testowane lakiery niestety mają tą czerń jakby rozwodnioną i przytłumioną.
Lakier z Pepco po teście zasługuje moim zdaniem na 2 miejsce. Jest na prawdę bardzo dobrze napigmentowany. Nie ma co prawda tej czarnej głębi na większych wzorkach co Konad ale na tych gdzie są linie różnicy nie widać.
Zachwalany wszędzie Golden Rose Rich Color wypada raczej średnio - na równi z essie i essence do stempli. Ja osobiście go nie polecam - wg mnie daleko mu do Konada. Co więcej, lakiery z czasem jak gęstnieją, mają lepszą pigmentację. Ten GR, essie i essence mam już ponad 2 lata i nic im to nie pomogło ;)
Być może niedługo skusze się na zakup czarnego lakieru KADS z aliexpress. Jestem na prawdę ciekawa jak wypadnie w porównaniu do Konada i tego z Pepco.
Po zakupie lakieru postanowiłam także zrobić swatch czarnych lakierów jakie posiadam. Do testu stanęły: lakier Konad, lakier FREEDOM z Pepco, lakier essie nr 88, lakier essence nail art stampy polish i dużo zachwalany lakier Golden Rose Rich Color.
Niestety jak na razie czarny KONAD jest bezkonkurencyjny. Jest na prawdę czarny, kolor jest intensywny i głęboki. Inne testowane lakiery niestety mają tą czerń jakby rozwodnioną i przytłumioną.
Lakier z Pepco po teście zasługuje moim zdaniem na 2 miejsce. Jest na prawdę bardzo dobrze napigmentowany. Nie ma co prawda tej czarnej głębi na większych wzorkach co Konad ale na tych gdzie są linie różnicy nie widać.
Zachwalany wszędzie Golden Rose Rich Color wypada raczej średnio - na równi z essie i essence do stempli. Ja osobiście go nie polecam - wg mnie daleko mu do Konada. Co więcej, lakiery z czasem jak gęstnieją, mają lepszą pigmentację. Ten GR, essie i essence mam już ponad 2 lata i nic im to nie pomogło ;)
Być może niedługo skusze się na zakup czarnego lakieru KADS z aliexpress. Jestem na prawdę ciekawa jak wypadnie w porównaniu do Konada i tego z Pepco.
czwartek, 11 lutego 2016
Lakiery do stempli KADS
Dzisiaj chciałabym wam zaprezentować recenzję dwóch lakierów do stempli KADS. Lakiery pochodzą z wspomnianego w poprzednim poście aliexpress.
Zamówiłam 2 różne kolory tych lakierów - nr 15 brązowy i 17 navy blue bo takich kolorów mi brakowało w mojej kolekcji.
Pigmentacja lakierów KADS jest rewelacyjna! A mam porównanie bo większość z moich kilkunastu lakierów do stempli to lakiery Konad.
Aliexpress
Jakieś kilka miesięcy temu odkryłam zakupy na Aliexpress - chińskim portalu należącym do grupy Alibaba. Wystawiają się tam sprzedawcy i producenci wszelkiego dobra - co tylko dusza zapragnie, często za grosze. Oczywiście większość z tych towarów to bezczelne podróbki markowych rzeczy. Zdarzają się tam też produkty oryginalne jako że wiele producentów znanych marek ma swoje fabryki właśnie w Chinach i siłą rzeczy towar ten wypływa innymi kanałami dystrybucji ;). Są tam też marki typowo chińskie, które znaleźć można tylko na ali albo na naszym allegro - z odpowiednią marżą.
Dotyczy to również wielu produktów do paznokci: lakierów do paznokci, do stempli, hybryd, akcesoriów typu lampy, pilniczki, waciki oraz brokatów, foli, naklejek i PŁYTEK!
Większość z tych płytek, które ja zakupiłam na ali jest dobrze wyżłobiona i nie odbiega jakością od tych z MoYou,Cheeky, BM. Nie są one tak ładnie wykończone jak te wspomniane poprzednio: zwykle nie mają plastikowych podkładek bądź foli na rewersie chociaż nie jest to regułą. Na ali można np. znaleźć sklep BORN PRETTY STORE, który jak najbardziej ma oryginalne produkty, o wiele tańsze niż w regularnym sklepie internetowym. Płytki są pakowane w estetyczne kartoniki i mają plastykowe podkładki podklejone od spodu blaszki. I co ważne,wiele sklepów ma darmową wysyłkę.
Jedyny minus to taki, że na przesyłkę czeka się czasami kilka tygodni. Nie jest to regułą ale jednak potrafi wiele osób zniechęcić. Dodatkowym atutem zakupów na ali jest ochrona, która daje gwarancję zwrotu pieniędzy w przypadku braku otrzymania przesyłki lub wadliwego towaru. Należy tylko nagrać jako dowód filmik z otwierania paczki i ewentualnie z testów płytek.
I na koniec UWAGA! Zakupy na ali bardzo wciągają! :D
Dotyczy to również wielu produktów do paznokci: lakierów do paznokci, do stempli, hybryd, akcesoriów typu lampy, pilniczki, waciki oraz brokatów, foli, naklejek i PŁYTEK!
Większość z tych płytek, które ja zakupiłam na ali jest dobrze wyżłobiona i nie odbiega jakością od tych z MoYou,Cheeky, BM. Nie są one tak ładnie wykończone jak te wspomniane poprzednio: zwykle nie mają plastikowych podkładek bądź foli na rewersie chociaż nie jest to regułą. Na ali można np. znaleźć sklep BORN PRETTY STORE, który jak najbardziej ma oryginalne produkty, o wiele tańsze niż w regularnym sklepie internetowym. Płytki są pakowane w estetyczne kartoniki i mają plastykowe podkładki podklejone od spodu blaszki. I co ważne,wiele sklepów ma darmową wysyłkę.
Jedyny minus to taki, że na przesyłkę czeka się czasami kilka tygodni. Nie jest to regułą ale jednak potrafi wiele osób zniechęcić. Dodatkowym atutem zakupów na ali jest ochrona, która daje gwarancję zwrotu pieniędzy w przypadku braku otrzymania przesyłki lub wadliwego towaru. Należy tylko nagrać jako dowód filmik z otwierania paczki i ewentualnie z testów płytek.
I na koniec UWAGA! Zakupy na ali bardzo wciągają! :D
Reaktywacja
Po ponad dwóch latach ciszy postanowiłam reaktywować mojego bloga. Przez ten czas zgromadziłam sporo nowych płytek i kilka lakierów do stempli oraz wiele zwykłych lakierów i kilka nowych hybryd. Odkryłam zakupy na ALIEXPRESS co doprowadzi mnie bo bankructwa bo chęć zbieractwa jest u mnie silniejsza niż samego zdobienia i malowania pazurów. Pocieszam się tylko, że nie ja jedna cierpię na tą chorobę ;).
Tak więc niedługo ciąg dalszy nastąpi...
Tak więc niedługo ciąg dalszy nastąpi...
czwartek, 5 września 2013
Łańcuchy
Jestem niezaprzeczalną fanką lakierów piaskowych. Nakładanie ich jest o wiele prostsze i nie wymaga takiej precyzji jak przy zwykłych lakierach gdyż wybaczają wiele błędów. Nie powstają na nich bąbelki, nie robią się smugi a drobne ubytki czy też odciśnięcia łatwo naprawić sztukując lakier - nie ma śladu po takim zabiegu na jego fakturze. Jedyny minusik (naprawdę mały) to taki, że wychodzą na nim dobrze raczej wzorki filigranowe. Próbując odbić np. wzorek japońskiej litery z płytki MoYou London wyszła mi tylko bliżej niezidentyfikowana plama - może to wina lakieru do stempelków. Tak więc osobiście polecam do lakierów piaskowych wzorki cało-paznokciowe o cienkich konturach.
Dzisiejsze mani zrobiłam przy użyciu lakieru prezentowanego już w pierwszym poście tego bloga. Jest nim lakier Golden Rose Holiday 60, o którym już pisałam że przypomina mi papier ścierny ;). Bardzo ładny papier ścierny. Wzorek przypomina mi łańcuchy i pochodzi z płytki Cheeky Jumbo plate nr 3 - European Romance.Tym razem stempelki wykonałam na każdym paznokciu - efekt oceńcie same.
Płytka: Cheeky Jumbo plate nr 3 - European Romance
Dzisiejsze mani zrobiłam przy użyciu lakieru prezentowanego już w pierwszym poście tego bloga. Jest nim lakier Golden Rose Holiday 60, o którym już pisałam że przypomina mi papier ścierny ;). Bardzo ładny papier ścierny. Wzorek przypomina mi łańcuchy i pochodzi z płytki Cheeky Jumbo plate nr 3 - European Romance.Tym razem stempelki wykonałam na każdym paznokciu - efekt oceńcie same.
Baza: Golden Rose Holiday 60
Lakier do wzorków: Sally Hansen Insta Dri Silver SweeptPłytka: Cheeky Jumbo plate nr 3 - European Romance
czwartek, 29 sierpnia 2013
Denim effect
Wzorki pochodzą z płytki Cheeky European Romance. Całości nie zabezpieczałam niczym chociaż można odwrócić kolejność i dać najpierw wzorki a potem matujący top coat. Jednak wg mnie srebrny lakier traci trochę na wyrazistości i wbrew pozorom niezabezpieczony wcale (przynajmniej z tego mani) się nie ściera.
Baza: essence nail art magnetic - 06 spell bound! + Vipera Focus On, Foggy Top Coat.
Lakier do wzorków: Sally Hansen Insta Dri Silver Sweept
Płytka: CH European Romance
wtorek, 27 sierpnia 2013
Niezdecydowanie
Za każdym razem kiedy robię manikiur brak mi zdecydowania jaki wzorek odbić i jakim lakierem to zrobić. Uzbierałam sporą ilość płytek i niestety czym większy wybór tym mniej pomysłów co tym razem bym chciała poodbijać. Tak było i tym razem i skończyło się na płytce BM-306. Efekt oceńcie same.
Baza: essence nail art special effect! 12 holo topping, please!
Lakier do wzorków: Sally Hansen Insta Dri Purple Bolt
Płytka: BM-306
Top coat: Poshe
Lakier do wzorków: Sally Hansen Insta Dri Purple Bolt
Płytka: BM-306
Top coat: Poshe
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Twarze
Dzisiaj przedstawiam wam mani z użyciem płytek MoYou London z kolekcji Rebel Plate Collection 02 i Time Traveller Plate Collection - Back to the 60's 01. Odgadniecie kto jest na poszczególnych paznokciach?
Baza: essence Vintage District 04 Get Arty
Lakier do wzorków: essence nail art stampy polish black
Płytka: Rebel Plate Collection 02 i Time Traveller Plate Collection - Back to the 60's 01
Top coat: Seche Vite
Baza: essence Vintage District 04 Get Arty
Lakier do wzorków: essence nail art stampy polish black
Płytka: Rebel Plate Collection 02 i Time Traveller Plate Collection - Back to the 60's 01
Top coat: Seche Vite
piątek, 23 sierpnia 2013
Zawijasy
Początkowo miał to być motyw związany z żeglugą jednak skończyło się na zawijasach z płytki essence. Motyw odbiłam na lakierze Rimmel, który na zdjęciach wygląda jak czarny a w rzeczywistości to bardzo ciemny granat. Stempel XL ponownie spisał się znakomicie pięknie odbijając wzorek, jednak zanim zabezpieczyłam go top coatem minęło trochę czasu - a właściwie cała noc i w niektórych miejscach trochę się powycierał. Po raz pierwszy przy stempelkach użyłam bezpośrednio do zabezpieczenia topu Poshe. Nie rozmazał wzorku chociaż wydaje mi się, że trochę stracił on na ostrości. Sam top coat Poshe ściąga lakier podobnie jak Seche Vite chyba, że pokryjemy nim wolny brzeg.
Baza: Rimmel 60 seconds 850 aye, aye, sailor
Lakier do wzorków: China Glaze 2030
Płytka: essence
Top coat: Poshe
Lakier do wzorków: China Glaze 2030
Płytka: essence
Top coat: Poshe
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Nowy stempel w akcji
Naprawdę bardzo lubię mój nowy stempel XL. Co prawda jeszcze dopracowuję technikę jednak stemplowanie nim jest o wiele łatwiejsze niż przy użyciu stempla essence. Jest taki mięciutki, że przykładając paznokieć i lekko dociskając, wzorek odbija się wszędzie. To naprawdę ważne przy zaginających się paznokciach a takie niestety posiadam. Mają kształt C i zaginają się po bokach :(.
Poniższe zdjęcia przedstawiają proces wykonania stempli na lakierze piaskowym Golden Rose Holiday 58. Najlepiej używać tego stempla w następujący sposób: po odbiciu wzorku przekręcie stempel silikonem do góry tak aby widzieć wzorek a następnie połóżcie na nim paznokieć i lekko dociśnijcie. Pozwoli to wam na równe i precyzyjne odbicie wzorku gdyż dokładnie widać gdzie przykładacie paznokieć. Po odbiciu wzorku na zdjęciach wyraźnie widać, że na stemplu nie został żaden ślad lakieru w miejscu gdzie był przyłożony paznokieć.
Baza: Golden Rose Holiday 58
Lakier do wzorków: China Glaze 2030
Płytka: BM-319
Poniższe zdjęcia przedstawiają proces wykonania stempli na lakierze piaskowym Golden Rose Holiday 58. Najlepiej używać tego stempla w następujący sposób: po odbiciu wzorku przekręcie stempel silikonem do góry tak aby widzieć wzorek a następnie połóżcie na nim paznokieć i lekko dociśnijcie. Pozwoli to wam na równe i precyzyjne odbicie wzorku gdyż dokładnie widać gdzie przykładacie paznokieć. Po odbiciu wzorku na zdjęciach wyraźnie widać, że na stemplu nie został żaden ślad lakieru w miejscu gdzie był przyłożony paznokieć.
Baza: Golden Rose Holiday 58
Lakier do wzorków: China Glaze 2030
Płytka: BM-319
Dzień dostaw
Dzisiaj otrzymałam długo wyczekiwane przesyłki: stempel XL zakupiony na ebay.pl oraz płytki MoYou.
Sam stempel jest większy od stempli essence jakie posiadam. Ma dwie końcówki: małą i dużą obie dużo miększe niż te od essence. Ta duża jest naprawdę bardzo miękka i plastyczna co pozwala odbijać wzorki jak zwykłym stemplem bez konieczności rolowania. Jednak zbyt mocne przyciskanie stemplem zarówno płytki jaki i potem paznokcia może się skończyć rozciągnięciem wzorku. Myślę, że po prostu jak każdy inny gadżet wymaga ćwiczeń i wprawy. Średnica małej końcówki ma 1,5 cm a dużej 2,7 cm. Na początku myślałam, że zakupiłam jakiś badziew bo wzorki się nie odbijały na stemplu, którego powłoka była dosyć śliska, ale przypomniałam sobie aby zmatowić końcówkę pilniczkiem i teraz wszystko jest ok - wzorki odbijają się bardzo dobrze co będzie można zobaczyć przy testach płytek MoYou zamieszczonych poniżej. Do stempla były dołączone dwie zdrapki ale nie przypadły mi one do gustu. Wolę karty kredytowe. Sam stempel można w sieci spotkać w wielu sklepach za różne ceny. Osobiście uważam, że wszędzie są te same stemple pochodzące z Chin, a tylko rodzaj sklepu definiuje cenę. Dlatego byłabym sceptyczna do zakupów w sklepach, które chcą wam wmówić, iż ich stemple są zupełnie inne.
Time Traveller Plate Collection - Back to the 60's 01
Wygląd tych płytek możecie zobaczyć tutaj.
Zamówienie złożyłam 01/08/2013 a otrzymałam dopiero je dzisiaj więc jak widać szły do mnie dłużej niż te z Bundle Monster czy Cheeky. Myślę, że przyczyną jest jakaś dezorganizacja w MoYou London gdyż wyslali mi płytki dopiero 09/08/2013 po mojej interwencji. W ramach przeprosin dorzucili mi metalowe dłutko do skórek i pudełeczko kolorowych ozdób do paznokci. Całość giftu ma wartość 4,98 funtów więc nie mało, tyle że posiadam już takie dłutko a z ozdobami nie wiem co zrobić bo to jak na razie nie moja bajka. Ale gest miły.
Jak widać na powyższym zdjęciu, każda płytka jest zapakowana w foliową torebkę i dodatkowo ma zabezpieczenie niebieską folią. Płytka jest umieszczona na plastikowej podkładce. Wielkość płytek to 12x6 cm. Wzorki są raczej małe, chociaż zależy to od płytki bo np. te z Sailor Plate Collection 01 są większe. W przypadku Suki Plate Collection 02 wzorki są tak gęsto ułożone na płytce że trudno odbić na stemplu tylko jeden wzorek. Rozwiązaniem może być mały stempel z mojego nowego nabytku lub zabezpieczenie sąsiadujących wzorków taśmą klejącą. W tym drugim przypadku trudno zebrać lakier z wzorku i metodę będę musiała dopracować. Innym pomysłem jest zasłonięcie reszty wzorków już po przejechaniu scarperem a tuż przed przyłożeniem stempla do płytki - wtedy odbije się tylko ten nie przysłonięty. Gorzej jak lakier pokryje wzorki w wierszu poniżej i z boku - może trzeba by tu zastosować kartkę wycięta w kształt L lub z małym okienkiem? Muszę poeksperymentować.
Wzorki odbijają się na papierze bardzo dobrze wszystkimi trzema rodzajami stempli jakie posiadam. Większość poniższych wzorków została odbita stemplem XL, którego powierzchnia jest na tyle duża iż obejmowała dwa wzorki.
17/08/2013 zamówiłam u nich kolejne 4 płytki - jakie - możecie zobaczyć tutaj.
Stempel XL
Stempel kosztował mnie po przeliczeniu na złotówki niecałe 10 zł wraz z kosztami wysyłki (wysyłka była gratis). Zamówiłam go u tego dostawcy. Na przesyłkę czekałam ponad miesiąc - zamówienie złożyłam i opłaciłam 17/07/2013. Długo to trwało ale sprzedawca właśnie taki termin podawał przy sprzedaży więc się tego spodziewałam. Co więcej, wczoraj dostałam od niego maila z prośbą o informację czy przedmiot dotarł.
Sam stempel jest większy od stempli essence jakie posiadam. Ma dwie końcówki: małą i dużą obie dużo miększe niż te od essence. Ta duża jest naprawdę bardzo miękka i plastyczna co pozwala odbijać wzorki jak zwykłym stemplem bez konieczności rolowania. Jednak zbyt mocne przyciskanie stemplem zarówno płytki jaki i potem paznokcia może się skończyć rozciągnięciem wzorku. Myślę, że po prostu jak każdy inny gadżet wymaga ćwiczeń i wprawy. Średnica małej końcówki ma 1,5 cm a dużej 2,7 cm. Na początku myślałam, że zakupiłam jakiś badziew bo wzorki się nie odbijały na stemplu, którego powłoka była dosyć śliska, ale przypomniałam sobie aby zmatowić końcówkę pilniczkiem i teraz wszystko jest ok - wzorki odbijają się bardzo dobrze co będzie można zobaczyć przy testach płytek MoYou zamieszczonych poniżej. Do stempla były dołączone dwie zdrapki ale nie przypadły mi one do gustu. Wolę karty kredytowe. Sam stempel można w sieci spotkać w wielu sklepach za różne ceny. Osobiście uważam, że wszędzie są te same stemple pochodzące z Chin, a tylko rodzaj sklepu definiuje cenę. Dlatego byłabym sceptyczna do zakupów w sklepach, które chcą wam wmówić, iż ich stemple są zupełnie inne.
Płytki MoYou London
O zamówieniu 5 płytek z MoYou pisałam już w poprzednim poście. Są to:
Suki Plate Collection 02
Rebel Plate Collection 02
Sailor Plate Collection 01
Kitty Plate Collection 11Time Traveller Plate Collection - Back to the 60's 01
Wygląd tych płytek możecie zobaczyć tutaj.
Zamówienie złożyłam 01/08/2013 a otrzymałam dopiero je dzisiaj więc jak widać szły do mnie dłużej niż te z Bundle Monster czy Cheeky. Myślę, że przyczyną jest jakaś dezorganizacja w MoYou London gdyż wyslali mi płytki dopiero 09/08/2013 po mojej interwencji. W ramach przeprosin dorzucili mi metalowe dłutko do skórek i pudełeczko kolorowych ozdób do paznokci. Całość giftu ma wartość 4,98 funtów więc nie mało, tyle że posiadam już takie dłutko a z ozdobami nie wiem co zrobić bo to jak na razie nie moja bajka. Ale gest miły.
Jak widać na powyższym zdjęciu, każda płytka jest zapakowana w foliową torebkę i dodatkowo ma zabezpieczenie niebieską folią. Płytka jest umieszczona na plastikowej podkładce. Wielkość płytek to 12x6 cm. Wzorki są raczej małe, chociaż zależy to od płytki bo np. te z Sailor Plate Collection 01 są większe. W przypadku Suki Plate Collection 02 wzorki są tak gęsto ułożone na płytce że trudno odbić na stemplu tylko jeden wzorek. Rozwiązaniem może być mały stempel z mojego nowego nabytku lub zabezpieczenie sąsiadujących wzorków taśmą klejącą. W tym drugim przypadku trudno zebrać lakier z wzorku i metodę będę musiała dopracować. Innym pomysłem jest zasłonięcie reszty wzorków już po przejechaniu scarperem a tuż przed przyłożeniem stempla do płytki - wtedy odbije się tylko ten nie przysłonięty. Gorzej jak lakier pokryje wzorki w wierszu poniżej i z boku - może trzeba by tu zastosować kartkę wycięta w kształt L lub z małym okienkiem? Muszę poeksperymentować.
Wzorki odbijają się na papierze bardzo dobrze wszystkimi trzema rodzajami stempli jakie posiadam. Większość poniższych wzorków została odbita stemplem XL, którego powierzchnia jest na tyle duża iż obejmowała dwa wzorki.
17/08/2013 zamówiłam u nich kolejne 4 płytki - jakie - możecie zobaczyć tutaj.
czwartek, 15 sierpnia 2013
Spódnice
W ostatnią sobotę kupiłam sobie długa gniecioną spódnicę w kolorze jasnego błękitu. Wracając do domu pomyślałam, ze fajnie byłoby mieć pod kolor lakier do paznokci - każdy pretekst jest dobry ;)
Tak więc zatrzymałam się po drodze w Rossmanie i tam zakupiłam idealnie w tym samym kolorze lakier Lovely Gloss like gel nr 133.
Kiedy już położyłam go na paznokcie powstał dylemat jaki wzorek na niego położyć. I tu z pomocą przyszła mi zapomniana inna spódnica (niestety za mała ale mam nadzieję, że kiedyś...) też w tym kolorze, tyle że wyszywana grubą białą nicią w piękny wzór kwiatowy. Efekt na paznokciach wyszedł bardzo podobnie a sam mani wydaje mi się idealny na wakacje i plaże. A jakie jest wasze zdanie?
Niestety mani utrzymał mi się niecałe dwa dni. Sądzę ze to wina Seche Vite, po którym lakier odchodzi mi w całości od paznokcia a tam gdzie nie dociągnę tym topem od razu powstaje pęknięcie na linii styku lakieru i Seche Vite. Otrzymałam właśnie top Poshe i mam nadzieję, że zgodnie z recenzjami na Wizaz.pl okaże się o n lepszy.
Baza: Lovely Gloss like gel nr 133.
Lakier do wzorków: Konad White
Płytka: CH-44
Top coat: Konad i Seche Vite
Tak więc zatrzymałam się po drodze w Rossmanie i tam zakupiłam idealnie w tym samym kolorze lakier Lovely Gloss like gel nr 133.
Kiedy już położyłam go na paznokcie powstał dylemat jaki wzorek na niego położyć. I tu z pomocą przyszła mi zapomniana inna spódnica (niestety za mała ale mam nadzieję, że kiedyś...) też w tym kolorze, tyle że wyszywana grubą białą nicią w piękny wzór kwiatowy. Efekt na paznokciach wyszedł bardzo podobnie a sam mani wydaje mi się idealny na wakacje i plaże. A jakie jest wasze zdanie?
Niestety mani utrzymał mi się niecałe dwa dni. Sądzę ze to wina Seche Vite, po którym lakier odchodzi mi w całości od paznokcia a tam gdzie nie dociągnę tym topem od razu powstaje pęknięcie na linii styku lakieru i Seche Vite. Otrzymałam właśnie top Poshe i mam nadzieję, że zgodnie z recenzjami na Wizaz.pl okaże się o n lepszy.
Baza: Lovely Gloss like gel nr 133.
Lakier do wzorków: Konad White
Płytka: CH-44
Top coat: Konad i Seche Vite
sobota, 10 sierpnia 2013
Płomienie
Długo myślałam czy wzorek powinnam odbić na wszystkich paznokciach czy zostawić tylko na jednym. Doszłam jednak do wniosku, że płomienie na każdym paznokciu to by było za dużo. W przyszłości będę musiała powtórzyć ten wzorek - tym razem żółty z czerwonym na czarnym tle.
Niestety top coat Seche Vite pomarszczył mi na niektórych paznokciach lakier jednak nie rozmazał wzorku zrobionego Konad Red Wine co jest dużym plusem gdyż top Konada miał z tym lakierem problem o czym pisałam w poprzednich postach.
Sam lakier szybko zaczął się łuszczyć i bardzo mocno przebarwił mi płytkę paznokcia pomimo że miałam położoną bazę Nail Tek III.
Baza: MIYO no 109 Sun Kiss
Lakier do wzorków: Konad Red Wine
Płytka: CH-52
Top coat: Seche Vite
Niestety top coat Seche Vite pomarszczył mi na niektórych paznokciach lakier jednak nie rozmazał wzorku zrobionego Konad Red Wine co jest dużym plusem gdyż top Konada miał z tym lakierem problem o czym pisałam w poprzednich postach.
Sam lakier szybko zaczął się łuszczyć i bardzo mocno przebarwił mi płytkę paznokcia pomimo że miałam położoną bazę Nail Tek III.
Baza: MIYO no 109 Sun Kiss
Lakier do wzorków: Konad Red Wine
Płytka: CH-52
Top coat: Seche Vite
niedziela, 4 sierpnia 2013
Morska piana
No niestety mój Shellac nie wytrzymał i odszedł mi całymi płatami. Prawdopodobnie przyczyna tkwiła w niedokładnie odtłuszczonej płytce, gdyż przed położeniem hybrydy zaaplikowałam sobie kurację oliwką. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo dzięki temu zrobiłam sobie nowe mani ;).
Tym razem na taśmę poszedł lakier piaskowy Lovely Baltic Sand nr 3 (błękitny). Sam lakier kojarzy mi się z bajkową morską pianą więc wzorki też są związane z głębinami morza. Sam lakier w strukturze bardziej przypomina mi lakiery brokatowe a nie piaskowe, dlatego też po położeniu dwóch warstw pokryłam je przed stemplowaniem topem Seche Vite. Dzięki temu łatwiej można było nałożyć wzorki. Na sam koniec poszedł top Konad a potem znowu Seche Vite gdyż nie chciało mi się czekać aż to wszystko wyschnie.
Wzorek wykonałam przy pomocy płytki Cheeky Summer Collection. Nie przetestowałam jeszcze wszystkich płytek a to dopiero pierwsze mani z wykorzystaniem tej kolekcji jednak jeżeli reszta płytek ma tą samą jakość to jestem naprawdę pod wrażeniem. Każda kropka, każdy bąbelek, zygzak czy nawet delikatne rzęski cieniowania są idealnie odbite. Naprawdę klasa.
Wiem, że wszyscy stemplują paznokcie w drugą stronę jednak ja ozdabiam paznokcie dla siebie i lubię mieć wzorek zrobiony tak aby patrząc na wyprostowaną dłoń mieć wzorek nie do góry nogami :)
Zdjęcia niestety nie oddają efektu. Lakier cudnie się błyszczy przy sztucznym świetle i na słońcu. Jest po prostu stworzony na nocne wyjście i do opalenizny.
A efekt jest taki:
I jeszcze zdjęcie przy flashu:
Baza: Lovely Baltic Sand nr 3 i top coat Seche Vite
Lakier do wzorków: Konad White
Płytka: CH-38
Top coat: Konad i Seche Vite
Tym razem na taśmę poszedł lakier piaskowy Lovely Baltic Sand nr 3 (błękitny). Sam lakier kojarzy mi się z bajkową morską pianą więc wzorki też są związane z głębinami morza. Sam lakier w strukturze bardziej przypomina mi lakiery brokatowe a nie piaskowe, dlatego też po położeniu dwóch warstw pokryłam je przed stemplowaniem topem Seche Vite. Dzięki temu łatwiej można było nałożyć wzorki. Na sam koniec poszedł top Konad a potem znowu Seche Vite gdyż nie chciało mi się czekać aż to wszystko wyschnie.
Wzorek wykonałam przy pomocy płytki Cheeky Summer Collection. Nie przetestowałam jeszcze wszystkich płytek a to dopiero pierwsze mani z wykorzystaniem tej kolekcji jednak jeżeli reszta płytek ma tą samą jakość to jestem naprawdę pod wrażeniem. Każda kropka, każdy bąbelek, zygzak czy nawet delikatne rzęski cieniowania są idealnie odbite. Naprawdę klasa.
Wiem, że wszyscy stemplują paznokcie w drugą stronę jednak ja ozdabiam paznokcie dla siebie i lubię mieć wzorek zrobiony tak aby patrząc na wyprostowaną dłoń mieć wzorek nie do góry nogami :)
Zdjęcia niestety nie oddają efektu. Lakier cudnie się błyszczy przy sztucznym świetle i na słońcu. Jest po prostu stworzony na nocne wyjście i do opalenizny.
A efekt jest taki:
Baza: Lovely Baltic Sand nr 3 i top coat Seche Vite
Lakier do wzorków: Konad White
Płytka: CH-38
Top coat: Konad i Seche Vite
sobota, 3 sierpnia 2013
Heartbeat
Walentynki w sierpniu? Dlaczego nie? Dzisiejszy mani wykonałam przy pomocy wzorków z kilku płytek. Stempelki są wykonane lakierem Konad Red Wine. Lakier ma fajny wyrazisty kolor, który pięknie się odbija ale.... no właśnie jest jedno ale. Zdjęcia poniżej przedstawiają stempelki nie pokryte top coatem. Po nałożeniu topu Konada, który teoretycznie powinien współgrać z ich lakierami do stempelków, wzorki się porozmazywały - delikatnie ale jednak. Całość jest wykonana na lakierze hybrydowym CND Shellac Cream Puff. Zaletą wykonywania wzorków na hybrydzie jest niewątpliwie to, że każdą nieudaną próbę można powtórzyć nie niszcząc manikiuru. Jest to dobre dla osób, które jeszcze nie mają wprawy przy stemplowaniu paznokci - czyli dla mnie :)
Baza: CND Shellac Cream Puff
Lakier do wzorków: Konad Red Wine
Płytka: kciuk - CH European Romance; palec mały i wskazujący - płytki essence; palec serdeczny i środkowy - BM-317
Lakier do wzorków: Konad Red Wine
Płytka: kciuk - CH European Romance; palec mały i wskazujący - płytki essence; palec serdeczny i środkowy - BM-317
MoYou nowe płytki
Dopiero co przed wczoraj zamówiłam 5 płytek z MoYou a już dzisiaj pojawiła się u nich nowa kolekcja. Dwie z płytek po prostu muszę mieć, ale ponieważ ostatnio za bardzo szalałam z zakupami,będę musiała z tym poczekać jeszcze dwa tygodnie aż odnowi mi się limit na karcie ;)
Oto moje faworytki, szczególnie ta Brytyjska:
Oto moje faworytki, szczególnie ta Brytyjska:
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































